,,Zam­knięte drzwi mogą tłumić dźwięki z zewnątrz, lecz nig­dy nie stłumią wyrzutów sumienia". 
1. Jakie znaczenie ma dla człowieka fakt posiadania sumienia?

Sumienie to wewnętrzny głos skłaniający człowieka do czynienia dobra i do unikania zła. Dzięki rozumowi człowiek potrafi rozpoznać, co jest dobrem, a co złem moralnym. Natchnienia Ducha Świętego doskonalą to naturalne poznawanie rozumu, stanowiącego fundament sumienia. Dzięki sumieniu człowiek wznosi się ponad inne stworzenia. 

2. Co nazywamy sumieniem przeduczynkowym, a co - sumieniem pouczynkowym? 

W człowieku istnieje „głos Boży", który nakazuje mu zawsze miłować i czynić dobro, a unikać zła. Sumienie przeduczynkowe to ocena jakiegoś czynu przed jego dokonaniem, połączona z wewnętrznym nakazem, by pójść za rozpoznanym dobrem lub odrzucić uświadomione sobie zło. Ten nakaz wewnętrzny niemal przymusza nas do pójścia za tym, co rozpoznaliśmy jako dobre, oraz do powstrzymywania się od działania uznanego przez nas za złe. Sumieniem pouczynkowym nazywa się wewnętrzną ocenę już dokonanego czynu. Tej ocenie towarzyszy albo zadowolenie z powodu dokonanego dobra, albo też niezadowolenie, zwane wyrzutami sumienia, z powodu popełnionego zła.
 
3. Skąd sumienie „wie”, co jest dobre a co złe? 

W głębi serca człowiek odkrywa głos, który nakazuje mu czynić dobro i unikać zła. Powstaje pytanie, skąd sumienie „wie”, co jest dobre a co niemoralne, i dlaczego czasami ludzkie oceny nieco różnią się między sobą. Od dzieciństwa, poprzez nagrody i kary, pochwały i nagany, pouczenia i przykład, otoczenie - a szczególnie rodzice - wszczepiało w nas różne zasady postępowania. Do poznania wielu zasad moralnych człowiek może dojść samodzielnie, trzymając się dewizy: nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe, np. może zrozumieć, że nie należy innych bić, krzywdzić, fałszywie oskarżać, ponieważ sam tego nie lubi. Liczne normy moralne poznaliśmy poprzez kontakt z Pismem św. Człowiek powinien ciągle formować swoje sumienie.

4. Na czym polega formowanie sumienia? 

Bóg stworzył świat, w którym coś jest „naprawdę” dobre lub „naprawdę” złe, tzn. służące człowiekowi i rozwijające go lub szkodliwe, zarówno dla jednostki, jak i dla całej wspólnoty ludzkiej, np. traktowanie człowieka jak rzecz, jak przedmiot. Sumienie nie tworzy, lecz odkrywa zasady postępowania ustanowione przez Boga. Można powiedzieć, że sumienie podobne jest do oka, które nie „wymyśla” sobie świata, lecz go widzi, czyli dostrzega to, co prawdziwie istnieje. Jeśli oko jest zdrowe - widzi wszystko właściwie, jeśli chore - może deformować obraz rzeczywistości. Człowiek powinien tak formować sumienie, aby odkrywało to, co „naprawdę” jest dobre lub złe. Jeśli chcemy właściwie uformować nasze sumienie, powinniśmy poznać przede wszystkim zasady postępowania głoszone przez Jezusa Chrystusa. Kto często rozważa Ewangelię, zastanawia się nad swoim życiem, nad tym, jak należy postępować, ten doskonali swoje sumienie i w konkretnych sytuacjach życiowych, wymagających szybkiej decyzji, podejmie się właściwego działania. Również korzystanie z doświadczenia innych osób właściwie formuje sumienie.

5. Kiedy sumienie funkcjonuje właściwie, a kiedy – nieprawidłowo? 

SUMIENIE PRAWIDŁOWE, CZYLI WRAŻLIWE
Sumienie powinno dokładnie odczytywać, co w danej sytuacji „naprawdę” jest dobre lub złe, czyli powinno określić, co będzie wyrazem autentycznej miłości, a co - egoizmu lub nienawiści. Powinno ono być wrażliwe, tzn. reagować na najmniejsze nawet uchybienia miłości do Boga i człowieka.

SUMIENIE NIEWRAŻLIWE, CZYLI SZEROKIE
To odczytanie nie zawsze bywa dokładne. Niektórzy bowiem ludzie posiadają sumienie, zwane szerokim, które wcale lub prawie wcale nie reaguje na zło. Osoby o takim sumieniu uważają się za niewinne, ponieważ „nikogo nie zabiły, nie okradły i nie spaliły. Ten rodzaj sumienia pojawia się u ludzi, którzy nie zastanawiają się nad sobą, nie robią rachunków sumienia, nie rozważają nauki Chrystusa, nie przystępują do sakramentu pokuty, a ciągle się usprawiedliwiają przed sobą oraz innymi i ustawicznie zestawiają z osobami „gorszymi” od siebie (por. Łk 18,9-14). 

SUMIENIE SKRUPULACKIE
Są też osoby posiadające sumienie przewrażliwione, czyli tzw. skrupulanckie. Polega ono na tym, że człowiek doszukuje się wielkiego zła w czynach, które obiektywnie nie są bardzo szkodliwe. Skrupulatowi wydaje się, że ciągle popełnia grzechy ciężkie i dlatego boi się przystępować do Komunii św. Ludzie ci potrafią nieraz całymi godzinami lub dniami zastanawiać się nad tym, czy ich uczynki były grzechami ciężkimi, lekkimi, czy też nie były w ogóle żadnym grzechem.



Darmowe strony internetowe dla każdego